retrospekcje.

zeszyty zamknięte w piwnicy
nie wiem, czy kiedyś znajdę w sobie odwagę [siły], by do nich wrócić
ale to miejsce pamięta, nawet jeśli czasem niewyraźnie, to zarys emocjonalny jest aż nazbyt jasny

wiesz co?
nie dziękuję, że jesteś
dziękuję, że jesteś tak normalnie, codziennie, bez żadnego bagażu
po prostu

to niemalże pierwszy raz w moim życiu

w punkt.

„Pomyślał, że bardzo ją kocha. Łatwo się o tym zapomina na co dzień, gdy życie upływa na pracy i codziennych obowiązkach. Pomyślał, że w takich chwilach jak ta uświadamia sobie, że są bardzo mocno ze sobą związani i że kocha budzić się co rano u jej boku” C. Läckberg Niemiecki Bękart

uśmiech

i czemu tak się boję powiedzieć to głośno?
jakby nazwane miało uciec [jak zwykle]
mam nieodparte wrażenie, że nie tylko ja się boję

czyny, nie słowa
zabawne, bo kiedyś już to pisałam, w zupełnie innym kontekście

może oboje oczekujemy za dużo?
łaskoczące motyle, fruwające gołębie i głosy anielskie

pozwalamy temu trwać, to już sukces